7/28/2015

"Every end is a new beginning"

Jak dziwnie pisze się po takiej przerwie...
Jest burza, deszcz uderza w okna i to chyba idealny moment na napisanie takiego posta.

Niestety, tak jak wielu z Was się spodziewa, piszę głównie po to, aby poinformować o  zawieszeniu bloga. Zanosiło się już na to jakiś czas, jak mogliście zauważyć posty pojawiały się już bardzo rzadko, ostatnimi czasy już w ogóle. Pewnie niewielu z Was trafi już na ten post. Nie zamykam zupełnie bloga. Większość wpisów, z uwagi na mój sentyment do tego, co było pozostanie na blogu i można będzie je swobodnie obejrzeć. I nie mówię, że to na pewno koniec. Nie wiem czy na stałe czy na jakiś czas, jeśli powrócę to już w innej formie niż było to wcześniej. 

Zainteresowania zmieniają się, zmienia się także nasza świadomość, a mam świadomość, że dzielenie się moim poczuciem estetyki w kwestii mody czy ubioru wydaje mi się mniej sensowne niż kiedyś.

To była cudowna przygoda, muszę przyznać, że przeżyłam z Wami kawał mojego krótkiego jeszcze życia i za to Wam dziękuję. Wiele się nauczyłam. Były wpadki, ale były również chwile, dzięki którym nabrałam pewności siebie i wiary w to co robię. Jestem wdzięczna, bo na ilość moich nieco "innowacyjnych" lub nie do końca konwencjonalnych w ciągu całej działalności bloga było niewiele obraźliwych komentarzy, oczywiście nie byłam tak wyrazista i popularna, jak niektóre koleżanki "po fachu" i domyślam się, że to był główny powód, ale mimo wszystko się cieszę, bo pewnie jakaś tam moja wrażliwość nie pozwoliłaby mi przejść wobec dużej liczby takich komentarzy obojętnie. 

W każdym razie jeszcze raz dziękuję Wam za to, że tu byliście.
Być może do zobaczenia.

4/06/2015

FLOWERS


Witajcie po świętach! Brzuchy pełne? Mój strasznie, te wszystkie rzeczy na wielkanocnym stole są takie pyszniutkie, poza tym musimy objechać różne miejsca i wszędzie trzeba trochę podjeść żeby nie było nikomu przykro (wcale nie z łakomstwa, haha).

Ostatnio dużo się działo. Jak mogliście zobaczyć na moim instagramie byłam kilka dni w szpitalu. Jak tam trafiłam? W zeszłą sobotę poczułam się bardzo źle w pracy i miałam ostre zaburzenia widzenia. Najpierw pojawiły się "mroczki", ale póżniej robiło mi się zupełnie ciemno przed oczami, szczególnie z lewej strony i zaczęło kręcić mi się w głowie. To było masakryczne przeżycie, na szczęście koleżanki z pracy dobrze zareagowały i wezwały pomoc. W szpitalu intensywnie mnie przebadali (rezonans, tomografia itd), co prawda musiałam przez to spędzić kilka dni na oddziale neurologii. Nie wspominam tego najlepiej, nie polecam nikomu, choć na jakość opieki jaką mnie objęto nie mogę narzekać, ale atmosfera tam panująca, fakt, że nie jesteś u siebie w domu i wszędzie otaczają Cię bardzo chorzy ludzie jest przerażający. Teraz w miarę wszystko wróciło do normy, ale wstępnie zdiagnozowali u mnie migrenę siatkówkową. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, ale dostałam leki i mam nadzieję, że nie powtórzy się już coś takiego.

Nie mam pojęcia jak udało nam się złapać do zdjęć jakiekolwiek promienie słońca! :D W ostatnich dniach pogoda nas nie rozpieszczała, ciągle na zmianę grad, śnieg, śnieg z deszczem, deszcz i chwilami słońce... ale mam nadzieję, że zgodnie z prognozami teraz będzie już tylko piękniej. 
Trzymajcie się więc zdrowo i miłego świątecznego wieczoru Wam życzę! Buziaki :)

Eng&Labels below

| sunglasses - c&a | jacket - h&m | shirt - c&a | skirt - h&m | shoes - papillon |

3/19/2015

GOOD BYE, WINTER




| dress - h&m | coat - stradivarius | necklace - h&m | boots - stradivarius |
Before our ski-trip we took some photos with the snow in the scenery. During last days the weather was extremaly beautiful as for March in Poland but unfortunately it's going to be much colder this weekend. I start to shiver when I hardly think about it! I really can't wait till the warm spring will finally come. As some of you can see I'm coming back to my natural hair color. I've died my hair since I was 15' so I decided to let them rest a little and after a while it turned out that my own color isn't thaaat bad. After all it appears to be quite nice. :) Now, it's been a year since I haven't died them and I'm trying to withstand without any changes. Well... we'll see how long will I hang on. 
Have a great weekend, kiss!
Przed wyjazdem na narty, kiedy jeszcze leżał śnieg, zrobiliśmy zdjęcia, które możecie zobaczyć powyżej. Aż przechodzą mnie dreszcze na myśl, że w weekend ma być ochłodzenie i 1 stopień w ciągu dnia! Mam nadzieję, że ta prognoza się akurat nie sprawdzi, bo już się zdążyłam przyzwyczaić do wiosennego ciepełka i słońca. Na szczęście (i nieszczęście) cały weekend siedzę w pracy, więc liczę na to, że nawet nie zauważę gorszej pogody. 
Dzięki za przemiłe komentarze pod poprzednim postem, do zobaczenia niedługo. :)


3/09/2015

INSTA MIX

Wjazd na Skrzyczne w Szczyrku
Nie mogło zabraknąć Jerry'ego - przesympatycznego psiaka z naszego hotelu! /
 Smiling dog, Jerry, our beloved friend from the hostel, really miss him! :)


Gorąca czekolada z bitą śmietaną dodawała energii! :) / Hot chocolate with whipped cream "refueld" us!

2/23/2015

MOUNTAINS


Właśnie wróciłam z krótkiego wyjazdu w góry. Był dość spontaniczny, bo do końca nie wiedziałam czy będę miała jakieś kilka dni wolnego pomiędzy pracą, a ostatnim i pierwszym dniem semestru. Na szczęście ogarnęłam całą pierwszą sesję i obyło się bez poprawek, dlatego udało się i wyjechaliśmy do Wisły! Mimo, że byliśmy tylko niecałe 5 dni, które minęły bardzo szybko i intensywnie, to bardzo odpoczęłam. Trafiła nam się bardzo ładna pogoda, jedyny dzień kiedy były chmury, to właśnie ten, w którym zrobiliśmy zdjęcia (ha, ha tak właśnie jest zawsze). Zdjęcia, które widzicie są z naszego wypadu do Szczyrku na "Skrzyczne". Z samego szczytu był niesamowity widok. W następnym poście wstawię więcej zdjęć z wyjazdu. :)

I've just came back from winter vacations in the mountains. They were pretty spontaneous cause I didn't know if I'd have a few days off from work and school. In the end I've passed all of the exams and happily went for vacations to the town called Wisla. I really love it even though it passed really fast. The photos are from the mountain "Skrzyczne". I'll show you more in the next post :)